![]() |
|||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
|
||
Witamy w naszej bajce. Wszystko zaczęło się w 2003 roku od kupienia dwóch pierwszych quadów. Wówczas chińskiej produkcji. Od początku pociągała nas raczej turystyka off-road, a nie _upalanie_ po Jurajskich lasach.Jako że quady były, jak wspomniano, produkcji chińskiej, zabawa na nich wiązała się z koniecznością poznawania ich od środka. Tak stopniowo zdobywaliśmy pierwsze szlify i doświadczenia mechaników w terenie. Przełomem jednak była naprawa pompy wody podczas pierwszego dłuższego wyjazdu (JURA 2 dni z namiotami). Pompeczkę naprawialiśmy w warsztacie w Skale, gdzie właściciel pozwolił nam przycupnąć, gdyż jeden z kanałów miał wolny. Na drugim panowie cięli Żuka na złom, popijając sobie aż miło. W tak doborowym towarzystwie nie mogło się nie udać. Do domu wróciliśmy na kołach. Mając sprawność mechaników byliśmy bardziej spokojni wypuszczając się dalej. Igor zaczął nieśmiało marzyć o samochodzie terenowym, a dokładnie o Ladzie Nivie. Jak się okazało to marzenie miało się spełnić, ale nieco później. Najpierw zapadł na Landroverozę. |
||
Stara Felicja się rozlatywała, należało kupić nowy samochód. Rozpoczęły się poszukiwania. Wybór padł na poczciwą "dwusetkę". Od tej chwili choroba się nasiliła, weszła w fazę przewlekłą i trwa do dziś. Po wielu przeróbkach i usprawnieniach powstała wyprawówka zaspakajająca potrzeby kierowcy i pasażerów. Przyszedł czas na pierwszy wyjazd. Rumunia - Transylwania. Udało się przejechać TransAlpinę jeszcze szutrową i skalistą. Przynęta została połknięta. Po powrocie rozpoczęło się planowanie następnej wyprawy. Jeszcze jesienią udało się nabyć drogą kupna Ladę Nivę rocznik _99. Od razu poszły przeróbki i na następny sezon gotowa była druga fura, udostępniona na wyjazd znajomym. Tym samym ekipa uległa powiększeniu. Rozpoczęliśmy zbrojenia na Bieszczady. Tym razem wyjazd w 3 samochody. Genialny, z wieloma elementami przeprawowymi, przygodami i kolejnymi zaliczonymi sprawnościami terenowego mechanika. Biesy tak nas zauroczyły, że jeszcze jesienią tego samego roku zorganizowaliśmy pierwsze Bieszczadzkie Motywacje, które są organizowane do dziś raz w roku i są katalizatorem kolejnych pomysłów wyprawowych. |
Jak już wspomniano Bieszczadzkie Motywacje odegrały dużą rolę w prowokowaniu wyjazdów. Adam, który już jakiś czas jeździł z nami swoim Disco zdeklarował się konkretnie jako uczestnik kolejnej wyprawy. Zostało postanowione, jedziemy na Ukrainę. Dwa rodzinne Landki i załoga Niwki, po letnich Bieszczadach też zarażona off-roadem. Przygotowaliśmy się i znów ruszyliśmy na szlak. Ależ było pięknie! Na Ukrainę wróciliśmy przy okazji kolejnego bieszczadzkiego wypadu i chcemy tam wracać jak najczęściej. Plan na lato 2012 już wyznaczony: Odessa+Krym z przejazdem przez Karpaty.Do zobaczenia na szlaku! Zachęcamy do uczestniczenia w wyprawach i imprezach organizowanych przez nas. Organizujemy: wyprawy, wyjazdy firmowe, imprezy z elementami offroad. Posiadamy niezbędny sprzęt biwakowy: namioty, kuchenki, prysznice, materace etc. |
||
|
|